Naukowe
Biuro podróży
Najlepsze są te, których szkła nie parują. Gogle są nieodzowne, gdy pada śnieg lub wieje silny wiatr. Narciarze używają najchętniej tych o żółto-czerwonej barwie szkieł, ponieważ dają one bardzo dobry kontrast przy silnie świecącym słońcu i znacznym zachmurzeniu. By nie odmrozić uszu, koniecznie trzeba mieć czapkę, tym bardziej że przez głowę ucieka najwięcej ciepła. Nie powinno się jeździć na nartach w wełnianych rękawiczkach - szybko nasiąkają jak gąbka i robi się na nich skorupa lodowa.Matce synowie źle się zasłużyli i matka ich przeklęła: "A żebyście zniknęli!" I zniknęli. Upłynęło kilka lat, a siostra pyta matkę: - Czy nas więcej nie było, tylko ja jedna? - A, było was czworo, braci trzech i tak, moje dziecko, postąpiłam źle, bo ich przeklęłam: "Żebyście zniknęli!" I zniknęli. - Ja pójdę ich szukać - mówi siostra - a szukać będę, aż znajdę. - Dziecko, gdzie ty pójdziesz - odpowiada matka - ty ich nie znajdziesz, bo oni już zniknęli na wieki. - Pójdę! I poszła. Przyszła do lasu, a tam napotkała chatę, w której mieszkało dwunastu zbójców i matka ich, trzynasta. - Po coś ty tu przyszła? - pyta matka zbójców. - Braci szukam - mówi królewna. - A jakże ty ich znajdziesz? - powiada matka.
Seriale telewizyjne ogłupiają. Tak, ogłupiają. Społeczeństwo niestety tego nie widzi. Jednostki, Biuro podróży to zauważają są spychane na margines. Telewizja publiczna twierdzi, że ma misję. Ciekawe tylko na czym polega ta misja? Sądząc po ofercie programowej pewnie na wymyślaniu coraz to bardziej debilnych programów telewizyjnych. Poziom programów obniża sie z tygodnia na tydzień. Z rozrzewnieniem pozostaje wspominać programy takie jak Sonda, Pieprz i Wanilia i inne. Niestety teraz poziom telewizyjnej głupoty osiąga apogeum. Norka okropna ciekawie stwierdza blaszane wierszyki.